
I stało się. Wszytko, co dobre, tak szybko się kończy... Zanim to nastąpiło, dzień jak każdy poprzedni: warsztaty, projekcje, nieustannie przewijający się ludzie, dyskusje na najrozmaitsze tematy w palarni. Niby normalnie, niby powszednio, ale każdy wiedział, że zaczęło się już wsteczne odliczanie. Bo na Dużej Hali ruch, krzątanina, muzycy stroją instrumenty, obsługa ustawia krzeseła. O godzinie 19.00 zostaliśmy postawieni w gotowości bojowej, każdemu przydzielono zadanie. A to wszystko po to, aby finałowa gala dostarczyła wam jak najlepszych wrażeń. Przyznajcie sami, że spisaliśmy się wszyscy na medal:)
A kiedy wybiła godzina "zero", z niecierpliwością czekaliśmy na dwa najważniejsza wydarzenia wieczoru. Pierwsze- ogłoszenie laureatów nagrody za najlepszy scenariusz. I tu niespodzianka, kapituła zadecydowała, że w tym roku nie zostanie przyznana jedna nagroda główna lecz pięć wyróżnień. Szczęśliwców moglismy zobaczeć na scenie podczas odbierania nagród. Nie obyło się oczywiście specjalnych podziękowań i tym podobnych wzruszeń. Krótka chwila braw dla organizatorów i wolontariuszy. Chwila, którą zapamiętamy na długo.
I w końcu, wrocławska premiera- L.U.C. i jego projekt "39/89- Zrozumieć Polskę". Niesamowite przeżycie. Muzyka idealnie ilustrująca slajdy pojawiające się na duzym ekranie. Dźwięki, które poruszyły najczulszą strunę serc. Ogromne brawa dla całego zespołu!
Ehh, czas się żegnać...zaczarowane to były dni. Każdy bogaty i niepowtarzalny. Tylu wspaniałych ludzi, nowe znajomości, te wszystkie rozmowy pół żartem i pół serio- będzie, co wspominać! Ale zaraz...przecież nie rozstajemy się na wieki. Już za rok kolejna edycja festiwalu "Interscenario", na który juz teraz zapraszamy. Może nawet spotkamy się jeszcze wcześniej... a może w ogóle nie ma sensu się żegnać? Nie zapominajcie o nas, zaglądnijcie od czasu do czasu. Bo tak naprawdę, to co dobre, wcale nie musi się kończyć :)
...jeszcze mam dreszcze po L.U.C.-u, mistrzowska robota!
OdpowiedzUsuń