Ciemna sala, pełna pajęczyn. Cała puściuteńka. I tylko na jednym z
tych nieziemsko niewygodnych foteli kuli się mała postać, ledwo widoczna
w tych egipskich ciemnościach. Mały wielki człowiek.
Spytasz, a czemuż to? Gdzie ta wielkość? Czym ją zmierzyć?
Cierpliwości, czytelniku drogi, nim wykrzywisz swoją twarz w ironicznym
uśmieszku, doczytaj tę rzecz do końca.
Wielka przyswieca mu idea. Podjął się dzieła pięknego. Oto 55 filmów
ujrzą jego oczy. A potem ręka jego skreśli 55 niezwykle osobistych,
chwytających za serce twe, recenzji.
I to wszystko na chwałę wrocławskiej WFF.
Panie i Panowie! Cykl "55 filmów na 55- lecie WFF" uważam za otwarty!
środa, 8 września 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz